Wakacje za pasem Trzeba przygotować się do pożytecznego leniuchowania. Dobry pomysł na "nicnierobienie" przyda się szczególnie wtedy, kiedy pogoda nie do końca dopisze. A dobrym pomysłem może być DOBRA KSIĄŻKA.
I dlatego też udaliśmy się do Miejskiej Biblioteki Publicznej. Okazało się, że tam nie tylko książki kuszą... Czekały na nas roboty kodujące, roboty rysujące, "gadający" fotel... i coś zaskakującego - półcentrymetrowa książka. Nie wierzycie? Zobaczcie sami Działo się sporo, a byliśmy tylko godzinkę A... i w poniedziałek odbędzie się spotkanie z podróżnikiem, który zwiedził Afrykę.
Można uczciwie powiedzieć, że tam nuda nie zagląda! Za to my zaczniemy znacznie częściej!